Amp

Mój kawałek świata.
  • Wtorek, 15 maja 2012

  • Czwartek, 5 kwietnia 2012

    • 18:12

      O proszę, człowiek pierwszy raz od dłuższego czasu na blipa zagląda, a tu na tape... kokpicie kindle. (Kocham od półtora tygodnia i nie oddam nikomu).

  • Środa, 7 marca 2012

    • 11:53

      Rzygam Sergem Gainsbourg.

  • Środa, 15 lutego 2012

    • 13:24

      Jak miło - druga Loreena pod rząd w trójce.

    • 12:09

      Nie wiem... [bravissimo.com](s)

    • 11:37

      Chyba trzeba będzie nabyć sukienkę. Wyjściową. Granatowa (dwudziestowieczna ;) raczej nie wchodzi w grę.

  • Wtorek, 14 lutego 2012

    • 12:33

      Lubiłam księgowość, ale zdecydowanie BEZ zagadnień podatkowych.

    • 12:32

      VAT Zubrzyckiego znacznie powiększył objętość od czasu, kiedy jeszcze nie porzuciłam zawodu wyuczonego. Dwa tomy? Pierwszy prawie 1700 stron?

  • Poniedziałek, 13 lutego 2012

    • 10:52

      Oraz śnieg pada. Może wreszcie będzie można wyciągnąć sanki z piwnicy.

    • 10:51

      Pierwsze ataczki paniki w kwestii rekrutacyjno-wybierająco-przedszkolowej.

    • 08:02

      [^ikari] ładne

  • Środa, 8 lutego 2012

    • 13:06

      Autobiografia Justina Biebera. Jestem stara, pójdę się położyć i umrzeć.

    • 11:26

      [^tunia] jak czyjej ;-P

    • 10:33

      [^zakuurzona] Hihi, no z młotkiem itp. za nimi nie biegałam, ale drażniły mnie i ani trochę nie zachwycały.

    • 10:30

      [^zakuurzona] no ja właśnie w stosunku do obcych trochę złagodniałam. Być może na zasadzie "jak cudnie, to nie moje właśnie wyje" :D

    • 10:25

      [^zakuurzona] Od nie pamiętam kiedy do mniej więcej 32 roku życia. Urodzenie dziecka częściowo mnie uleczyło ;-) Częściowo.

    • 10:14

      Wyjątkowo seksualny stosunek do pracy.

  • Piątek, 3 lutego 2012

    • 12:23

      Taka "Kultura amfor kulistych w rejonie Kujaw" brzmi prawie poetycko. Archeo - hmm.

    • 09:50

      [usunięty] Zawsze twierdziłam, że symbol całki jest śliczny :D

    • 09:02

      Innymi słowy - są dni, kiedy człowiek żałuje, że od urodzenia nie stosował pruskiego drylu.

    • 09:01

      Rzeczone wycie trwało z krótkimi przerwami właśnie od (przed)piątej.

    • 09:00

      Oraz słysząc zza drzwi łazienki wycie o każdą pierdoletę, poczułam radość, że niedługo wychodzę z domu.

    • 08:59

      O 4:48 nie nadaję się na matkę searsowego high-needa.

  • Czwartek, 2 lutego 2012

    • 09:46

      "Troll" to ładny tytuł dla podręcznika języka duńskiego :)

    • 09:18

      I z innej beczki, wyciągnęłam dzisiaj z szafy bieliznę narciarską.

    • 08:34

      Ku pamięci [wyborcza.pl](s)

    • 08:00

      Zazwyczaj śmierć publicznych osób mnie nie rozkleja. Ale nie dziś.

  • Środa, 1 lutego 2012

    • 09:19

      (Z uwzględnieniem różnych rodzajów mąki)

    • 09:19

      Chleba dzisiaj nie będzie, gdyż zdechły baterie w wadze. A tyle razy się zastanawiałam, czy nie przeliczyć sobie doświadczalnie gramów na objętości.

    • 09:11

      Szlachetna sztuka samoograniczania się.

  • Wtorek, 31 stycznia 2012

    • 19:19

      Pieniądze, których nie powinnam wydawać, gryzą mnie w tyłek.

    • 11:29

      Sama nie wiem.

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

    • 12:41

      Stan na dziś: będę żyła, ale co to za życie (dziękujemy ci nurofenie i pseudoefedryno).

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 10:09

      Umieram na katar i gardło.

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 12:48

      #sklerokarteczka: japońska czapka NIE dookoła, tylko rzędami w lewo/w prawo. Za tylną nitkę.

    • 11:16

      A może zresztą bym się zdziwiła.

    • 11:14

      Tomik poezji "Mój malutki kawałek duszy". W środku podobnie. Zastanawiam się, czy chciałabym poznać autorkę. Więc jeśli, to tylko jako zjawisko...

  • Czwartek, 19 stycznia 2012

    • 13:37

      Bankomat i biedronka. Jedno i drugie na "b" - może zapamiętam?

    • 13:06

      Dixit? Jedwabna włóczka na kwiatkowy szaliczek? I to, i to?

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 10:23

      "Committee" to zabawne słowo.

  • Wtorek, 17 stycznia 2012

    • 11:51

      #slerokarteczka: herbata!!!

    • 07:32

      (Tak, zaliczyłam osobiście jedno wesele, więc)

    • 07:31

      Do północy oglądałam.

    • 07:31

      Martfa, gdyż oglądałam weddingtv. A konkretnie półgodzinne skróty ze ślubno-weselnych filmów. Kosmos. Oraz najczęściej tak straszne, że nie można się oderwać.

  • Poniedziałek, 16 stycznia 2012

    • 07:52

      Dobry. Człowiek się odzwyczaja od pracy i przyzwyczaja do niepedagogicznego dosypiania przy dźwiękach Świnki Peppy.

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 19:06

      Czas opuścić ciepły kurwidołek. W którym właściwie już głównie przeciągi hulają.

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

    • 16:33

      Aczkolwiek kapliczka, picie z gwinta, snieg 3D oraz plany wlamu bdb.